piątek, 15 stycznia 2016

Czekolada po wiedeńsku

Jeden z najcudowniejszych deserów, jaki tylko sobie można wyobrazić! Nazwa nawiązuje do tego, że ten napój słynie najbardziej w stolicy Austrii - Wiedniu :)

Na 4 porcje potrzebujemy:
- 200 g czekolady grubo posiekanej
- 100 ml śmietany kremówki
- 25 g cukru pudru
- 2 łyżeczki aromatu waniliowego
- 1 l mleka
- 4 łyżki cukru brązowego lub muscovado
- kakao do dekoracji

Czas przygotowania to... 10 minut! :)

Przygotowanie jest prostsze niż nam się wydaje. :)

1. Czekoladę należy stopić w żaroodpornej miseczce, która ustawiona nad garnkiem z wrzącą wodą nie powinna dotykać lustra wody.

2. Śmietankę ubijamy z cukrem pudrem i aromatem waniliowym na sztywną pianę i odstawiamy na bok.

3. Mleko wlewamy do rondla, wsypujemy cukier brązowy lub muscovado i delikatnie podgrzewamy do rozpuszczenia się cukru. Stopniowo dodajemy czekoladę i podgrzewamy całość na małym ogniu przez 5 minut lub do czasu otrzymania jednolitej, gładkiej konsystencji.

4. Gorącą czekoladę przelewamy do wysokich szklanek i na wierzch wykładamy sporą ilość bitej śmietany. Oprószamy kakao i gotowe! :)

źródło: Eric Lanlard - "Czekolada"

Mleko czekoladowe

Zapewne większość z Was kocha czekoladę, bo jakby tutaj jej nie lubić. Podjęliśmy z facebookowym fanpagem 1000 pomysłów na czekoladę współpracę. Wszystkie pomysły możecie przeglądać pod tym linkiem. Ostatnimi czasy wymyśliliśmy, że fajnie byłoby osłodzić sobie życie nie tylko tabliczką czekolady, ale także... pitnym mlekiem czekoladowym. Deser idealny na lato, zwłaszcza gdy do środka dodamy trochę kostek lodu. Wyobrażacie sobie to wspaniałe uczucie, że leżąc w ogrodzie, na tarasie czy po prostu będąc z przyjaciółmi na wspólnym wypadzie delektujecie się zimnym mlekiem o smaku czekoladowym? Nie potrzeba nam zbyt wiele składników!

Wystarczy, że będzie mieli pod ręką:
- 1 litr mleka
- 150 gramów gorzkiej czekolady
- pół łyżeczki kakao (np. od Wedla)

Wykonanie jest bardzo proste!

1. W garnku topimy czekoladę wraz ze 100 ml mleka.
2. W miarę rozpuszczania czekolady wlewamy stopniowo pozostałe mleko cały czas mieszając!
3. Przyprawiamy odrobiną kakao i mieszamy tak długo, dopóki mleko nie zacznie nam wrzeć.
4. Wyłączamy i odstawiamy garnek na bok do czasu aż całość ostygnie.

Kiedy wykonamy te cztery kroki możemy wziąć wysokie szklanki, przelać do nich mleko i dodać kilka kostek lodu. Jeśli natomiast chcemy uzyskać dobrą przekąskę powinniśmy zamiast kostek lodu użyć 2-3 gałek lodów np. waniliowych lub śmietankowych.

Smacznego!

Mus czekoladowy

Mus, który państwu prezentujemy świetnie nadaje się na poobiedni deser. Należy on do jednego z klasyków, jakie dostaniemy we francuskich kafejkach. Jeśli lubimy naprawdę różne wariacje smakowe to do gotowego musu możemy dodać bitą śmietanę czy też wiórki czekoladowe. Dobrym pomysłem jest też dodanie owoców.

Do przepisu potrzebujemy:
- 500 ml mleka
- 100 g gorzkiej czekolady (grubo posiekanej)
- 25 g cukru muscovado (dostępny w Realu czy Auchan)
- 35 g mąki kukurydzianej
- 25 g masła (pokrojonego w drobną kostkę)

... i ewentualny składnik:
- 2 łyżeczki brandy

Powyższe składniki są na 4 porcje, czas przygotowania to 10 minut (+ czas na schłodzenie).

Przygotowanie tego specjału jest bardzo proste!

1. Odlewamy 150 ml mleka, a resztę przelewamy do małego rondelka.
2. Dodajemy czekoladę i cukier muscovado.
3. Delikatnie podgrzewamy do rozpuszczenia się cukru.
4. Ubijamy w misce odlane mleko z mąką kukurydzianą za pomocą trzepaczki do jajek.
5. Masę przekładamy do mleka czekoladowego (z garnka) i cały czas mieszając doprowadzamy do wrzenia.
6. Zdejmijmy z ognia i dodajmy masło oraz brandy.
7. Otrzymany mus przelewamy do czterech małych filiżanek lub salaterek.
8. Odstawiamy do czasu wystygnięcia i do lodówki na ok. 4h, aby stężał.

Smacznego!!!

TIPP: Mus należy wyjąć z lodówki na godzinę przed podaniem.
TIPP: Smak musu możemy urozmaicić, zastępując brandy, innym alkoholem.
TIPP: Jeśli robisz mus z alkoholem, nie podawaj go dziecku.

wtorek, 5 stycznia 2016

Zupa hawajska z ananasem i kurczakiem

Witajcie moi kochani. Zapewne długo czekaliście na dobry przepis na zupę. Oto i on! Miałem dosyć tradycyjnych zup, które gotuje się z dziada pradziada w polskim domu, toteż chciałem spróbować czegoś nowego. Dość długo zastanawiałem się co wpadnie w moje gusta smakowe. Przeglądałem przepisy, aż tu nagle zapaliła się w mojej głowie czerwona lampka. Najlepszym sposobem jest ugotować zupę hawajską. Trudne? Ani trochę! Przekonajcie się sami! Jest to porcja na 3 osoby, na 2 dni :-) Jeśli gotujecie dla siebie to zmniejszcie propocje o połowę.

Składniki:
- 2 duże marchewki
- 1 duża pietruszka
- 2 papryki czerwone
- 2 papryki zielone
- puszka ananasa w kostce
- puszka mleka kokosowego (165 ml - zamawiam je tutaj, gdyż jest najtaniej)
- 2 filety z piersi kurczaka
- 2 kostki rosołowe Knorr
- ulubione przyprawy do smaku

Jako wsad do zupy:
- 1-2 woreczki ryżu


Przygotowanie:
1. Filet z piersi kurczaka gotujemy w oddzielnym garnku przez półtorej godziny.
2. Do dużego garnka nalewamy 3 litry wody, wrzucamy kostki rosołowe Knorr i zaczynamy gotować wywar na małym ogniu.
3. Marchewkę i pietruszkę obieramy i kroimy w talarki. Wrzucamy gdy wywar zacznie wrzeć.
4. Z umytych papryk pozbywamy się gniazd nasiennych oraz ogonka, następnie kroimy w kostkę i dodajemy do wody, gdy marchewka z pietruszką staną się półtwarde.
5. Otwieramy puszkę ananasa i dodajemy całą zawartość wraz z sokiem. Dokładnie mieszamy zupę.
6. Otwieramy kolejną puszkę, tym razem z mlekiem kokosowym. Ze względu na zbierający się osad po otwarciu należy najpierw mleczko przemieszać.
7. Dodajemy ulubione przyprawy i całość gotujemy jeszcze do momentu, aż marchewka z pietruszką będą miękkie.
8. Wyciągamy kurczaka i dodajemy do środka tuż przed podaniem lub dużo wcześniej.

UWAGA! Jeśli chcemy dodać mięso od razu do garnka z zupą, najlepiej robić to przy mniejszej ilości zupy. Zupa z mięsem może szybciej się popsuć.

Podanie:
Zupa najlepiej smakuje z ryżem. W tym celu należy ugotować go tuż przed podaniem. Wówczas rozdzielamy ryż (1/3 lub 1/2 woreczka na osobę) i nalewamy zupę.

Smacznego!

wtorek, 24 listopada 2015

Bagietki z serem, pieczarkami i parówką

Co może powstać z połączenia bagietek francuskich, sera, pieczarek i parówek? Oczywiście, że przepyszny i szybki pomysł na danie! Ale zapewne zastanawiasz się jak przygotować taką bagietkę. Powiem tylko tyle, że znacznie szybciej niż Ci się wydaje :)



Tak jak wcześniej wspomniałem, do naszego przepisu potrzebujemy:
- 4 bagietki francuskie (gotowe do kupienia w marketach Kaufland w formie jednej paczki)
- 4 plasterki sera
- 3-4 duże pieczarki
- 1 parówka
- 2 łyżki oleju lub oliwy z oliwek

Zanim zaczniemy przygotowania naszych bagietek musimy pamiętać, aby wyłożyć blachę do pieczenia zwykłym papierem śniadaniowym, na który odłożymy nasze przygotowane do pieczenia bagietki.

Przygotowanie krok po kroku:

1. W małą miseczkę nalewamy dwie łyżki oleju lub oliwy z oliwek. Bierzemy do ręki bagietkę, po czym dokładnie smarujemy ją olejem lub oliwą. Ten krok spowoduje, że nasze bagietki nie spalą się w trakcie pieczenia. Postępuj tak z każdą bagietką.

2. Na blasze z papierem śniadaniowym układamy bagietki zachowując pomiędzy nimi 1 cm odstępu.

3. Pieczarki obieramy, po czym kroimy w cienkie plasterki. Następnie podsmażamy lekko na patelni z łyżeczką masła. Nie smażymy długo, tylko do momentu aż nasza pieczarka stanie się ciemna (ok. 2-3 minut).

4. Parówkę przekroimy w poprzek na pół, a następnie pokroimy każdą z połówek w dwa cienkie paski. Jeśli ktoś chce można przygotować przepis bez parówek.

5. Każdy plaster sera kroimy w wąskie paseczki (na mniejszą szerokość niż szerokość bagietki).

6. Ułóż na bagietce plaster sera, pieczarki i parówkę.

7. Tak przygotowane bagietki wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy przez 10 minut w temperaturze 200°C.

SMACZNEGO!

Bagietka bez parówek zawiera mniej pieczarek, aby czuć bardziej smak sera. Jeśli ktoś lubi może dodać znacznie więcej.

niedziela, 20 września 2015

Kotleciki łososiowe nadziewane szpinakiem

Zapewne każdy z nas zna kwestię Barbary Wolańskiej (w tej roli Ewa Kasprzyk) z filmu Kogel-mogel "Marian, tu jest jakby luksusowo". Dzisiaj postanowiłem zaszaleć i zaserwować Wam naprawdę luksusowy przepis jakim są kotleciki łososiowe ze szpinakiem. Przepis bardzo prosty, a zarazem tak smaczny, że z chęcią będziecie wcielać go w swoje menu :)

Aby wykonać przepis potrzebujemy:
- 800 gramów łososia wędzonego
- 200 gramów posiekanego szpinaku
- 80 gramów startego sera żółtego
- sól, pieprz do przyprawienia
- mąka do obtoczenia

Przygotowanie krok po kroku:
01. Gotujemy szpinak przyprawiony kostką rosołową, solą i pieprzem.
02. Filet z łososia (plastry) kroimy w prostokąty o wymiarach 5 x 10 cm.
03. Po ugotowaniu szpinaku odcedzamy go i mieszamy z serem żółtym.
04. Tak przygotowaną masę wykładamy na plastry łososia i zawijamy kawałki.
05. Obtaczamy nasze kotleciki w mące i smażymy na małym ogniu przez ok. 5-10 minut. Ważne jest, aby kotleciki zarumieniły się.

Gdy wszytko usmażymy możemy śmiało wykładać na talerz. Smacznego!!!


poniedziałek, 14 września 2015

Wrap Państwa Black


WOW!!! W naszej Studenckiej Kuchni zawitali Pan i Pani Black! Cóż oni przygotowali, ach toż to wrap państwa Black! Muszę się Wam przyznać, że przepis wyszedł im znakomicie. 

Aby zrobić takiego wrapa potrzebujemy:

- 2 filety z piersi kurczaka
- placki tortilla
- sałata
- ogórek
- pomidor
- ketchup
- sos czosnkowy
- przyprawa do gyros
- szczypta curry

Przygotowanie krok po kroku jest bardzo proste:

1. Mięso kroimy w drobną kosteczkę i smażymy z przyprawą do gyros i szczyptą curry.

2. Kroimy sałatę w paseczki kilkucentymetrowe (około 2-3 cm), ogórek oraz pomidora.
3. Następnym krokiem będzie grzanie placka do tortilli w mikrofali. Jeśli nie masz mikrofali, odgrzej na patelni przez ok. 5 sekund.
4. Na placek nakładamy w kolejności: sałata, ogórek, pomidor, mięso.
5. Polewamy całość odrobiną ketchupu i sosu czosnkowego, a następnie zawijamy.

Tak wygląda ich dzieło przed rozpoczęciem zawijania:



Chwilę potem dzieło zamienia się w taki smakowity kąsek:




Kilka słów o autorach przepisu:
Skoro już podzieliliśmy się z Wami naszym pomysłem na smaczne i szybkie danie, to możemy teraz się przedstawić i zachęcić do zajrzenia na naszego bloga. Jesteśmy parą, która nie lubi nudy. Zawsze dążymy do tego, by robić ze sobą coś ciekawego, kreatywnego.

Pewnego pięknego dnia zrodził się w naszych głowach pomysł stworzenia bloga, jakiego jeszcze nie było (a przynajmniej się nie spotkaliśmy z takowym). Przeanalizowaliśmy wszystko i doszliśmy do wniosku, że zazwyczaj blogerzy działają w pojedynkę. Mężczyzna, bądź kobieta pisze o różnych sprawach związanych z płcią przeciwną (i nie tylko) i jest to opinia wyłącznie jednej strony, a jak wiadomo - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.



Ile to razy zdarza się, że dwie osoby podają kompletnie różne opisy dotyczące tego samego zajścia? Ciężko nawet zliczyć. Dlaczego więc mówiąc o sprawach związkowych ma wypowiadać się tylko jedna osoba?

Jeżeli wpis ma być wiarygodny, to czytelnik powinien dostać opinie obu stron. Wówczas może bez problemu wyciągnąć pewne wnioski. Stąd narodził się pomysł wspólnego bloga, gdzie będziemy wypowiadać się na te same tematy, każdy po swojemu, jako przedstawiciele swojej płci.

Jak nam to wyszło? Przekonajcie się sami wchodząc na bloga: http://www.panipaniblack.blogspot.com

Będziemy wdzięczni, jeżeli podzielicie się z nami Waszą opinią w komentarzach! :)